Kto kolejnym kapitanem klubu Kąkol? Opowiadanie, w których wszystkie słowa zaczynają się na literę K, przygotował Kamil Rycerz. Jest to fragment publikacji nagrodzonej w konkursie literackim „Czerwona Róża…” w Kąkolewnicy.
Kraków. Klepisko koło klasztoru księży kapucynów. Kot Kazimierz kierował konferencją konglomeratu klubistów:
– Koleżanki, koledzy! Kocur Konstanty, koneser kieliszków kanadyjskiego koniaku, kopnął kalendarz. Koniec kirów, koniec kondolencji. Kto kolejnym kapitanem Klubu? Konwersujmy!
Kaczka Karolina, kruk Konrad, kojot Kędzior kroczyli krytym konwaliami korytarzem ku krzesłom komisji. Klapnęli.
– Konkurs! – komenda Kazimierza.
– Kukułka Kamila konkretną kandydatką – kombinowała krowa kowala.
– Kukułka? – kruszyła kopie Karolina. – Kpiny!
– Kuku! Kuku! Karolina komisarzem? Karygodna kontrowersja! – krytykowała kaczkę kukułka.
– Kibicuję krokodylowi Krzyśkowi – kładł karty kojot.
Ku klepisku kierował kroki kangur, kulawy kaznodzieja. Kicnął, kluczył kołem, kaszlnął, krztuszeniem kasując kichnięcia.
Komendant:
– Kamraci – kunktatorzy! Kogo, koniec końców, każecie królowaniem?
– Kaznodzieję! – klasnął Konrad. – Kaznodzieja kosi konkurencję!
– Kompetencje kusego?
– Kryształowo kształtował kulturę kosmosu!
Kontrolujący koherentność konferencji krzyknął, klejąc kontrakt kangura:
– Klawo!